Popularność samochodów elektronicznych ciągle rośnie. Nadal jednak ich cena pozostaje wysoka. Wielu kierowcom trudno przekonać się także do silnika opartego o ogniwo elektryczne, a nie silnik benzynowy lub dieslowski. Dodatkowo obawy budzi to, czy tego typu rozwiązanie nie jest awaryjne.

Z tych względów użytkowanie „elektryków” nadal budzi wiele kontrowersji. Zobaczmy, co radzą eksperci na temat użytkowania samochodu elektrycznego oraz, czy koniecznie musimy kupić auto z salonu, czy też rację bytu mają auta używane z gwarancją.

Ile cykli ładowań wytrzymuje jeden akumulator?

Dla ogniwa litowo-jonowego dobrej jakości standardem jest kilkaset (200-300) cykli ładowań jednej baterii. Dopiero po tym czasie ogniwa zaczynają tracić pojemność. Nie inaczej wygląda kwestia pojemności akumulatorów w samochodach elektrycznych. Z badań przeprowadzonych wśród taksówkarzy poruszających się „elektrykami” wynika, że baterie zachowują nawet do 70% pojemności przy przebiegu ok. 250 tysięcy kilometrów.

Co ciekawe, w tego typu akumulatorach mogą być wymieniane poszczególne części, a nie od razu całe urządzenie. Znacząco zmniejsza to koszty eksploatacji e-samochodu.

Czy można ładować samochód podczas deszczu lub opadów śniegu?

Wbrew obiegowej opinii, samochody elektryczne można ładować w każdych warunkach pogodowych. Nie ryzykujemy w ten sposób ani porażenia prądem, ani awarii układów elektrycznych. System samochodu za każdym razem sprawdza, czy wtyczka została prawidłowo osadzona w gnieździe. Po zakończeniu ładowania wystarczy po prostu zamknąć klapkę.

Nie ma także żadnych ograniczeń podczas korzystania z myjni. Tak naprawdę, układy elektryczne zainstalowane w samochodzie wraz z ogniwem są odporne nawet na całkowite zanurzenie pojazdu.

Czy samochód elektryczny jest niebezpieczny w trakcie wypadku?

W rzeczywistości, nie bardziej niż jakikolwiek inny. Tak, jak każdy samochód tradycyjny, także i ten elektryczny przed dopuszczeniem do obrotu musi przejść wiele testów zderzeniowych, które sprawdzą jego odporność i wytrzymałość materiałów. Dodatkowo, akumulator jest całkowicie odizolowany od pozostałej części silnika i posiada własne systemy chłodzenia. system rozłącza także napęd, kiedy stwierdzi, że doszło do kraksy.

Co najważniejsze, w samochodach elektrycznych nie mamy paliwa czy sprzęgła, które potencjalnie mogłyby doprowadzić do wybuchu pożaru.

Nawet, gdyby z jakichś powodów doszło do pożaru, akumulator możemy gasić nawet zwykłą, czystą wodą, o ile tylko zachowamy bezpieczny dystans.

Czy elektryczne auta używane z gwarancją mają sens?

Jeżeli brakuje nam gotówki, a chcemy sprawdzić, jak sprawuje się „elektryk”, możemy zdecydować się na inne rozwiązanie. Coraz częściej na rynku możemy znaleźć firmy, które sprzedają gwarancję do aut używnaych. Choć brzmi to jak paradoks, to przedsiębiorstwa ta po bardzo dokładnym sprawdzeniu większości podzespołów w aucie mogą objąć gwarancją auto z komisu.

Obecnie na polskim rynku funkcjonuje jedynie kilka takich firm. Są to m. in. VIP Gwarant, Autoprotect czy Defend. Oferują one swoje usługi nie tylko firmom, ale także konsumentom. Najczęściej gwarancje są dosyć restrykcyjne. Obowiązują maksymalnie kilka lat i nie mogą obejmować samochodów starszych niż np. trzy lub pięć lat. Decydując się na taki wybór, musimy także sprawdzić, na jakie podzespoły zostanie udzielona gwarancja. Być może ograniczenie dotyczy punktów, w jakich dopuszczalne jest wykonywanie napraw (np. tylko serwisy ASO).